„Mam metalową siatkę w sercu.” Tak mówi wielu pacjentów po PCI. Trochę z dumą, trochę z niepokojem. Bo stent to jedno z tych urządzeń medycyny, które brzmią przerażająco, a w rzeczywistości są jednym z największych osiągnięć kardiologii interwencyjnej ostatnich dekad.
Stent wieńcowy ma zazwyczaj od 2 do 4 milimetrów średnicy i od 8 do 38 milimetrów długości. Jest wykonany z metalowego stopu — najczęściej ze stali chirurgicznej lub stopu kobaltowo-chromowego. Nowoczesne stenty DES (drug-eluting stent, stent uwalniający lek) są pokryte substancją, która przez kilka miesięcy uwalnia lek przeciwdziałający nadmiernemu wrastaniu komórek w siatkę. To rozwiązanie zrewolucjonizowało PCI — znacząco zmniejszyło ryzyko restenozy, czyli ponownego zwężenia w miejscu stentowania.
Jak żyć ze stentem? Przede wszystkim — normalnie. Stent nie jest przeszkodą w codziennym życiu. Nie boli, nie jest wyczuwalny, nie ogranicza aktywności. Ale jego obecność nakłada na Ciebie jedno ważne zobowiązanie: przez określony czas — zwykle rok, niekiedy dłużej — musisz przyjmować dwa leki przeciwpłytkowe jednocześnie. To tak zwana podwójna terapia przeciwpłytkowa (DAPT) — zazwyczaj aspiryna i jeden z leków silniej hamujących agregację płytek: tikagrelor, prasugrel lub klopidogrel.
Dlaczego to tak ważne? Bo stent, zanim „wrośnie” w ścianę tętnicy, przez pewien czas jest ciałem obcym w kontakcie z krwią. Płytki krwi mogą się na nim odkładać i tworzyć skrzeplinę — a zakrzepica w stencie jest jednym z najgroźniejszych powikłań po PCI. Przerwanie DAPT bez konsultacji z kardiologiem to jeden z najpoważniejszych błędów, jaki możesz popełnić. Nawet jeśli ząb cię boli, nawet jeśli stomatolog mówi, żebyś odstawił leki — najpierw zadzwoń do kardiologa.
Wiele zabiegów planowych można i należy wykonać na lekach przeciwpłytkowych. Stomatolog, który każe Ci odstawić aspirynę przed ekstrakcją zęba, często nie ma racji. Chirurg planujący operację przepukliny powinien konsultować się z Twoim kardiologiem, a nie automatycznie prosić o odstawienie leków. To nie jest Twoja decyzja — to jest decyzja lekarzy, którzy muszą ze sobą porozmawiać.
Stent to nie wyrok ani nie gwarancja. To narzędzie, które otworzyło zamkniętą tętnicę. Dalej to Ty decydujesz, czy ta tętnica pozostanie drożna. Codzienną decyzją jest to, co jesz, ile się ruszasz, jak radzisz sobie ze stresem i czy bierzesz swoje leki. Stent zrobił swoją pracę w sali hemodynamiki. Teraz Twoja kolej.
Jeden z moich pacjentów — menedżer, który wrócił do pracy dwa tygodnie po PCI z powodu „ważnego projektu” — przyszedł do mnie rok później z kolejnym zwężeniem, tym razem w innym naczyniu. „Przecież miałem stent”, powiedział z wyraźnym zdziwieniem. Tak. Miałeś stent. W jednym miejscu. Miażdżyca jest w całym układzie naczyniowym.
Stent to nie koniec historii. To jej nowy rozdział.

