Badania laboratoryjne po zawale to nie formalność. To mapa stanu Twojego organizmu. I to jest mapa, którą powinieneś rozumieć — a nie tylko wkładać do teczki i zanosić do lekarza.
Co badać i kiedy? Pierwszy pakiet badań zazwyczaj robisz już 4–6 tygodni po wypisie ze szpitala. To czas na ocenę skuteczności leczenia i wczesne wykrycie powikłań.
Morfologia krwi: hemoglobina, hematokryt, płytki krwi. Po zawale i PCI ważna jest ocena w kierunku niedokrwistości, która może nasilać objawy wieńcowe. Niska liczba płytek wymaga konsultacji w kontekście bezpieczeństwa podwójnej terapii przeciwpłytkowej.
Lipidy: cholesterol całkowity, LDL, HDL, triglicerydy. Cel LDL < 55 mg/dl. Kontrola co 3–6 miesięcy do osiągnięcia celu, potem co rok.
Glukoza na czczo i HbA1c: cukrzyca i stan przedcukrzycowy są silnymi czynnikami ryzyka nawrotu zawału. HbA1c odzwierciedla średnią glikemię z ostatnich 3 miesięcy — to lepszy wskaźnik niż jednorazowa glukoza. Cel HbA1c u cukrzyków z chorobą sercową: poniżej 7% (53 mmol/mol).
Kreatynina i eGFR: czynność nerek ma ogromne znaczenie dla doboru dawek leków kardiologicznych. Wiele leków nerkotoksycznych lub wydalanych przez nerki wymaga korekty przy obniżonym GFR. Dotyczy to m.in. metforminy (w cukrzycy), NOAC (w migotaniu), kontrastu stosowanego podczas koronarografii.
Elektrolity — potas i sód: inhibitory ACE, sartany i diuretyki mogą wpływać na stężenie potasu. Hiperkaliemia (nadmiar potasu) jest niebezpieczna dla rytmu serca. Hipokaliemia (niedobór potasu) też — może nasilać arytmie.
TSH — hormon tarczycy: niedoczynność i nadczynność tarczycy mają poważny wpływ na serce. Niedoczynność pogarsza lipidogram i zwiększa ryzyko sercowo-naczyniowe. Nadczynność przyspiesza tętno i może wywoływać migotanie przedsionków. Przynajmniej raz po zawale warto oznaczyć TSH, szczególnie jeśli bierzesz amiodaron.
Kwas moczowy: hiperurykemia (podwyższony kwas moczowy) jest powiązana z wyższym ryzykiem sercowo-naczyniowym, choć nie jest klasycznym czynnikiem ryzyka. Diuretyki tiazydowe często podnoszą kwas moczowy — warto kontrolować.
Wyniki badań laboratoryjnych należy oceniać całościowo, w kontekście objawów i leczenia — nie porównując do norm wydrukowanych na kartce laboratoryjnej, które są opracowane dla zdrowej populacji. Po zawale Twoje cele są inne.

