życie po zawale

Choroby układu krążenia takie jak miażdżyca, choroba nadciśnieniowa i choroba niedokrwienna serca, w tym zawał, od dziesięcioleci są w Polsce główną przyczyną zgonów. Zawał serca nie jest jednak wyrokiem śmierci. Często zdarza mi się porównywać go do pewnego rodzaju przystanku w życiu człowieka. Wyjście z ataku serca obronną ręką jest szansą na zmianę stylu życia. Nie jest to – na szczęście! – koniec jestestwa, a po prostu ważny, przełomowy moment, sygnał i często ostatni dzwonek na zbudowanie nowej, innej, ale nadal całkowicie normalnej egzystencji.

Życie po zawale to nie tylko skupienie się na przyjmowaniu leków zaleconych przez lekarza. Pacjenta i jego najbliższych czekają mniejsze i większe zmiany w codzienności. Mam tu na myśli zmodyfikowanie diety, większą dbałość o aktywność fizyczną czy też naukę radzenia sobie ze stresem. Jeśli podejdziecie do tego z – nomen omen – sercem, Wasze życie po zawale będzie nawet piękniejsze od tego, które wiedliście przed trafieniem do szpitala. Trzeba tylko zwrócić uwagę na to, co naprawdę ważne.

Ile czasu goi się serce po zawale?

Ile czasu goi się serce po zawale?

Ludzkie serce ma mocno ograniczone możliwości regeneracji. Komórki tego organu mogą regenerować się tylko wówczas, gdy do ich uszkodzenia dochodzi w pierwszych kilku dniach życia człowieka. W późniejszych jego etapach po przebytym zawale serca narząd ten nie jest i nigdy nie będzie już taki sam. Zawał serca niszczy komórki mięśniowe, doprowadzając następnie do utworzenia się blizny. Pojawienie się blizny wiąże się z osłabieniem serca i w niektórych przypadkach powodować może jego niewydolność.

Na szczęście to tyko jedna strona medalu (z której oczywiście należy zdawać sobie sprawę). Niezwykle ważne jest jednak to, że po zawale ma miejsce okres przebudowy mięśnia sercowego. Czas trwania tego procesu u poszczególnych pacjentów bywa różny i może wynosić od paru tygodni do nawet kilku miesięcy. Dobrą wiadomością jest fakt, że pomimo tego, o czym wspominałem wyżej, odpowiednio wcześnie podjęte i skuteczne leczenie, a także zmiana trybu życia sprawiają, że zawał mięśnia sercowego pozostawi po sobie niewielki, często nawet nieodczuwalny przez pacjenta ślad.

Czego nie wolno po zawale serca?

Nie da się ukryć, że pewne ograniczenia związane będą z podejmowaniem wysiłku fizycznego. Rzecz jasna aktywność fizyczna pełni nieprzecenioną rolę w utrzymaniu zdrowia po zawale, niemniej granica dopuszczalnego wysiłku powinna być wyznaczona przez lekarza po ocenieniu ryzyka na podstawie wyników badań konkretnego pacjenta, rozległości przebytego zawału czy też wieku rekonwalescenta. Zbyt duży wysiłek może spowodować zaburzenia rytmu serca, a w skrajnym przypadku nawet zatrzymanie krążenia.

W pierwszych tygodniach po zawale trzeba ograniczyć spożywanie alkoholu, w późniejszych – nie przekraczać dopuszczalnej dobowej dawki (kobiety: 10 g/dobę, mężczyźni: 20 g/dobę). Podstawowe informacje o posiłkach i innych napojach, z których należy zrezygnować po zawale, znajdziecie w dalszej części tego artykułu. Jeśli zaś chodzi o życie seksualne, uprawianie seksu jest możliwe już po ok. 4-6 tygodniach od zawału serca. Poza tym chorzy po zawale z niewydolnością serca powinni unikać długotrwałego przebywania w upale, działanie wysokiej temperatury może być bowiem w ich przypadku niebezpieczne dla życia.

 

Przeżywalność po zawale serca

Według ekspertów, w ciągu pierwszego roku po zawale umiera co piąty pacjent, czyli ok. 10% chorych. Na przestrzeni 5-10 lat jest to już co drugi zawałowiec, czyli aż 50% chorych! Nie jest to jednak równoznaczne z wyrokiem. Więcej! Śmierci w ciągu wspomnianych 5-10 lat uniknąć może nawet 75% osób, które są po przebytym zawale. Jak to możliwe? Sporo zależy od samego chorego, jego współpracy z lekarzem oraz od wsparcia rodziny. Śmiertelność będzie niższa po wyeliminowaniu trzech głównych czynników ryzyka takich jak: nadciśnienie, palenie papierosów i podwyższony poziomu cholesterolu. Jak zatem widać zmiana stylu życia znacznie wpływa na jego wydłużenie i należy o tym mówić głośno!

Umieralność po zawale

Dieta po zawale

Ryzyko wystąpienia kolejnego ataku serca będzie o wiele mniejsze, jeśli pacjent zmieni swój sposób odżywiania. Zacznę od tego, że ogromnie ważne jest, by posiłki spożywać o stałych porach. Ich regularność to podstawa, która jest kluczem do zdrowia. W diecie powinno być jak najwięcej surowych warzyw i owoców (najlepiej, gdy jeden spośród kilku posiłków jest złożony tylko z tych składników). Poszczególne posiłki powinniście jeść powoli, bez zbędnego pośpiechu. Tych obfitszych, a więc przede wszystkim obiadu, nie zalecam popijać zbyt dużą ilością płynów. Rzecz jasna pacjent nie może się też przejadać. Kontrolując masę ciała i zapobiegając otyłości brzusznej również zniwelujesz prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnego zawału.

Jakie produkty należy wyeliminować ze swojej diety w związku z przebytym zawałem serca? Przede wszystkim musicie zrezygnować z tłustych dań. Miejsce potraw smażonych na Waszych talerzach zająć powinny gotowane. Zamiast tłuszczów zwierzęcych sięgajcie po tłuszcze roślinne oraz te pochodzące z ryb. Nie jedzcie fast-foodów, a zamiast pieczywa białego wybierajcie razowe. Alkohol nie jest całkowicie zabroniony, ale mowa tu o umiarkowanych ilościach. Najlepiej sięgać po wino. Nie polecam natomiast picia piwa, które zawiera nadmierną ilość kalorii. Zamiast napojów słodzonych wybierajcie wodę. Jeśli nie będziecie tego bagatelizować, zyskacie zdrowe serce i długie życie po zawale.

Ile dni w szpitalu po zawale serca?

Czas pobytu pacjenta w szpitalu po zawale serca znacznie skrócił się na przestrzeni ostatnich lat. Jeszcze w latach osiemdziesiątych osoba po zawale leżała w szpitalu od dwóch do nawet czterech tygodni. Wiązało się to m.in. z tym, że dawniej u takich pacjentów przeciwskazaniem była jakakolwiek aktywność fizyczna. Po zrewidowaniu wytycznych i wprowadzeniu nowych zasad, pozwalających zawałowcom na bezpieczną aktywność fizyczną, pobyt w oddziale szpitalnym mógł zostać skrócony do 7-10 dni po zawale. Obecnie czas ten jest często jeszcze krótszy i wynosić może nawet 4-5 dni.

Pierwsze dni po zawale serca

Pierwsze dni po zawale serca pacjent spędza na oddziale szpitalnym. Tam personel medyczny stale monitoruje jego stan. Lekarze przygotowują także zalecenia związane z przyjmowaniem określonych leków (o czym więcej przeczytacie w dalszej części artykułu), zmianą stylu życia i diety, a także dotyczące ćwiczeń. Na przebieg pierwszych dni po zawale serca, wpływ będzie miało rzecz jasna szereg czynników takich jak np. rozległość zawału czy też wiek pacjenta.

Pierwsze tygodnie po zawale

Dla pacjenta, a także dla jego najbliższych, trudne mogą okazać się też pierwsze dni po wypisie ze szpitala. Bardzo prawdopodobne, że będziecie odczuwać narastający niepokój, związany z lękiem przed ponownym wystąpieniem dolegliwości, które sygnalizowały przebyty przez Was zawał. W takiej sytuacji nieocenione jest wsparcie najbliższych. Oswoić się z nową sytuacją i nauczyć się żyć po zawale pomoże polecany przeze mnie kurs „Życie po zawale”. W ciągu pierwszych dni w domu podejmujcie niewielką aktywność fizyczną jak np. spacery czy nieobciążające prace domowe.

Rehabilitacja po zawale

Celem rehabilitacji kardiologicznej jest utrwalenie wyników leczenia, przystopowanie postępów choroby i przywrócenie sprawności nie tylko fizycznej, ale też – co równie ważne – psychicznej. W dobrze zaplanowanej rehabilitacji kardiologicznej liczy się przede wszystkim kompleksowość, współpraca lekarza nie tylko z pacjentem, ale i z jego bliskimi. Stanowi ona niezbędne dopełnienie leczenia, zarówno tego podejmowanego podczas pobytu chorego w szpitalu, jak i po powrocie do domu.

Elementy zawarte w programie rehabilitacji kardiologicznej to zatem kolejno: rehabilitacja fizyczna, rehabilitacja psychiczna oraz profilaktyka wtórna. Pierwsza z nich opiera się na aktywizacji narządu ruchu i ma za zadanie uzyskanie przez pacjenta optymalnej sprawności fizycznej oraz prawidłowego krążenia wieńcowego i ogólnego. Regularna aktywność fizyczna pełni wyjątkowo ważną rolę, co staram się często podkreślać. Jeśli chodzi o rehabilitację psychiczną, ma ona na celu skuteczne wpływanie na samopoczucie rekonwalescenta, a więc m.in. przeciwdziałanie depresji, przezwyciężenie lęków czy też zmotywowanie do powrotu do aktywności zawodowej. Profilaktyka wtórna skupia się natomiast na zwalczaniu czynników ryzyka choroby niedokrwiennej serca (jak np. cukrzyca czy otyłość brzuszna), zmianie stylu życia oraz na edukowaniu tak samych pacjentów, jak i ich najbliższych.

Jak długo zwolnienie po zawale serca?

W przypadku niepowikłanego zawału serca, zalecam zwolnienie lekarskie wynoszące 30 dni. W tym okresie pacjent powinien stopniowo, z dnia na dzień, drobnymi krokami, wracać do aktywności fizycznej. Musicie jednak pamiętać o unikaniu dużego wysiłku fizycznego takiego jak np. dźwiganie ciężkich przedmiotów czy wchodzenie po schodach na wysokie piętra. Po upływie wspomnianych 30 dni, o ile nie wyniknie sytuacja, w związku z którą zasadne będzie przedłużenie tego okresu, pacjent może wrócić do pracy.

Ważne, by zarówno w trakcie przebywania na zwolnieniu lekarskim, jak i po jego zakończeniu, najbliżsi wspierali rekonwalescenta, pomagając odzyskać mu równowagę fizyczną i psychiczną oraz dbając, by pacjent nie forsował się za bardzo zbyt dużym wysiłkiem, o czym wspominałem już wcześniej. Dobrze, by bliscy przypominali np. o tym, by zawałowiec regularnie mierzył swoje ciśnienie tętnicze. Zresztą pozytywny wpływ na samopoczucie psychiczne ma także i sam powrót do aktywności zawodowej. Mowa tu zarówno o związanych z nią obowiązkach, „wejściu” w znany wcześniej rytm dnia, jak i kontakcie ze współpracownikami.

Renta po zawale serca

W związku z przebytym zawałem serca możecie ubiegać się w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) o rentę. Trzeba jednak mieć świadomość, że samo rozpoznanie zawału serca nie sprawia, że nabywa się prawo do takiego świadczenia. Aby tak się stało, spełnić należy określone wymogi. Pierwszym z nich jest uznanie chorego za niezdolnego do pracy przez lekarza orzecznika ZUS. Kolejny warunek to posiadanie wymaganego (w stosunku do wieku, w którym doszło do zawału) okresu składkowego i nieskładkowego.

Ostatni wymóg związany jest z tym, kiedy powstała niezdolność do pracy. Renta po zawale należeć się będzie wtedy, gdy zawał miał miejsce w okresach składkowych (zatrudnienia, ubezpieczenia), nieskładkowych (podczas pobierania zasiłku opiekuńczego, chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego) lub nie później niż w ciągu 18 miesięcy od zakończenia wspomnianych wyżej okresów.

Długość życia po zawale serca

Rokowania po zawale serca zależne są od takich czynników jak m.in. rozległość zawału, jego lokalizacja czy też szybkość udzielenia pomocy. Ryzyko śmierci w ciągu trzydziestu dni po zawale jest np. znacznie wyższe, jeśli leczenie zostało podjęte po upływie ponad 90. minut od wystąpienia bólu w klatce piersiowej. Wpływ na długość życia po zawale ma także nasilenie zmian miażdżycowych. Oznacza to, że im dłużej chorujecie na miażdżycę, tym prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnego zawału jest większe.

O ile na te aspekty nie ma się większego wpływu, o tyle – jak już wspominałem wcześniej – wiele zdziałać może podejście chorego po wyjściu ze szpitala i wyeliminowanie wymienionych przeze mnie wyżej trzech czynników. Przypomnę, że są to: wysokie ciśnienie krwi, palenie tytoniu oraz podwyższony poziom cholesterolu. Siedzący tryb życia, cukrzyca – to kolejne czynniki ryzyka, które będą mieć wpływ na śmiertelność po zawale serca.

Życie po zawale i stentach

Wprowadzenie stentu, a więc niewielkiej metalowej sprężynki o kształcie walca, do tętnicy w miejsce, które zostało zmienione miażdżycowo, uratowało Wasze życie. Stent umożliwia przepływ krwi, dzięki czemu ustępują objawy związane z zawałem. Po zawale mięśnia sercowego już do końca życia będziecie musieli przyjmować przynajmniej dwa rodzaje leków. Pierwszym spośród nich jest aspiryna, drugim – lek na cholesterol (w Polsce najczęściej stosowana jest statyna). Ten drugi zażywać należy stale, bez względu na poziom stężenia tzw. „złego” cholesterolu, ponieważ statyna działa także przeciwmiażdżycowo i przeciwzapalnie.

Przez pierwszy rok życia po zawale zalecam także przyjmowanie drugiego leku przeciwpłytkowego, a poza tym jeszcze leków należących do dwóch grup. Jedna grupa to tzw. betablokery, obniżające ciśnienie i zwalniające akcję serca. Stwarzają one dobre warunki do gojenia się mięśnia sercowego po zawale. Drugą grupą są tzn. inhibitory konwertazy, które – również obniżając ciśnienie krwi – sprzyjają prawidłowej odbudowie serca.

 

 

Rafał Sztembis

Rafał Sztembis

Jestem lekarzem i psychologiem; pracuję jako lekarz od 2004 roku, praktycznie od początku swojej pracy związany byłem z kardiologią. Przez wiele lat pracowałem w jednym ze szpitali klinicznych w Polsce.

Komentarze

Komentarze

Unikalny kurs „Życie po zawale, życie ze stentem” to kompleksowa i praktyczna wiedza dla pacjentów oraz ich bliskich. Program porusza wiele aspektów związanych z chorobą wieńcową oraz bazuje na doświadczeniu tysięcy chorych osób.

Kontakt